Budextan Oficerska

W związku z wciąż rosnącymi cenami prądu wzrasta zainteresowanie panelami fotowoltaicznymi. - Co raz tańszy koszt montażu oraz dofinansowanie m.in. z programu „Mój prąd” sprawia, że ta ekologiczna forma pozyskiwania prądu staje się niezwykle popularna. Widzimy to po rosnącej ilości naszych klientów – mówi Mateusz Bolesta, Prezes Zarządu spółki Smart-MDB z Mrągowa. 

Kto stoi za jej historią i skąd się w ogóle bierze energia elektryczna ze słońca? Co wpływa na jej popularność właśnie teraz? Ile kosztuje i w jakim czasie się zwraca? Na co zwrócić uwagę przy wyborze paneli? Takie pytania mogą pojawić się w naszych głowach. Jak się okazuje zjawisko fotowoltaiczne zostało zaobserwowane już w XIX wieku przez jednego z francuskich fizyków. Przełom jednak nastąpił po tym Albert Einstein w swojej obszernej pracy teoretycznej o efekcie fotoelektrycznym z 1904 roku dowiódł, że „światło to strumień cząstek – fotonów, z których każdy niesie ściśle określoną porcję energii – kwant energii”. Za tę pracę otrzymał Nagrodę Nobla. W 1958 roku wystrzelono w kosmos pierwszego satelitę zasilanego ogniwami fotowoltaicznymi. I od tego czasu rozwój fotowoltaiki wiązał się głównie z odkrywaniem kosmosu, budowaniem statków kosmicznych lub satelitów.

Kolejne ważne wydarzenia na osi czasu to lata 70., bo właśnie wtedy panele PV zasilały już m.in. latarnie morskie, przejazdy kolejowe czy budynki, których podłączenie do sieci wiązało się z dużymi kosztami. W latach 80-tych w Stanach Zjednoczonych były już pierwsze elektrownie słoneczne, których moc przekraczała 1 MW (megawat). Dla porównania, według dostępnych źródeł, w Polsce elektrownia o takiej mocy pojawiła się dopiero w 2011 roku.

Ogromne zmiany na tym rynku przyniosły dopiero lata 90., gdy powstały m.in. pierwsze instalacje podłączone do sieci oraz wprowadzono dotacje na instalację paneli w Japonii czy Niemczech. W 2000 roku właśnie u naszych zachodnich sąsiadów rozpoczęto masową produkcję paneli fotowoltaicznych w związku z rządowym programem „10000 słonecznych dachów”.

Gdy mówimy o fotowoltaice na myśl przychodzą nam różne skojarzenia. Bo chodź tak naprawdę znamy samo pojęcie to dla wielu już sam proces funkcjonowania fotowoltaiki brzmi bardzo abstrakcyjnie. Otóż fotowoltaika to nic innego jak proces wytwarzania energii elektrycznej z promieniowania słonecznego. - Mówiąc prostym językiem, panele fotowoltaiczne wykorzystują zjawisko, w którym promienie słoneczne przetwarzane są w energię elektryczną przez moduły fotowoltaiczne. W ten sposób wykorzystana energia słoneczna pozwala na niezależność energetyczną, tym samym zabezpiecza nas przed ograniczeniami dostaw prądu przez zakłady energetyczne czy rosnącymi cenami energii – mówi Mateusz Bolesta, Prezes Zarządu SMART-MDB. – Doprecyzowując, dzięki panelom fotowoltaicznym możemy sobie zmagazynować tyle prądu, że w zimie nie poniesiemy żadnych opłat, albo będą one minimalne.

Warto podkreślić, że w Polsce na dzień 1 września 2020 r. moc zainstalowana fotowoltaiki w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym wyniosła ponad 2500 MW, tym samym odnotowała wzrost o ponad 267 MW w stosunku do poprzedniego miesiąca. Patrząc szerzej i w skali całego roku dane mówią same za siebie. Ponad 168 % wzrost przyrostu mocy instalacji fotowoltaicznych w stosunku do poprzedniego roku. A prognozy są jeszcze bardziej optymistyczne – mówi się o wzroście do 16 GW do roku 2040 r. – Nie dziwią mnie te liczby. Zakładając taki współczynnik wzrostu prądu jak przez ostatnie 3 lata, to średni zwrot kosztów z instalacji paneli fotowoltaicznych wynosi ok. 5-6 lat. A więc stosunkowo niedługo. No i pamiętajmy, że tym samym dostajemy ogromny komfort, którego nie mamy w przypadku chociażby tradycyjnych pieców. No i najważniejsze, przyczyniamy się do dbania o naszą planetę, a to w dzisiejszych czasach dla wielu osób ma ogromne znaczenie– wyjaśnia Mateusz Bolesta. - Trzeba nadmienić jeszcze jedno, konsumpcja prądu rośnie, bo co prawda urządzenia zużywają go co raz mniej, ale my jako konsumenci mamy tych urządzeń co raz więcej – dodaje Prezes Smart MDB.

To nie jedyne korzyści montażu ogniw fotowoltaicznych. - Cały proces montażu ogniw fotowoltaicznych trwa do dwóch tygodni. W tym czasie przeprowadzamy audyt, robimy projekt instalacji, uzgadniamy go z rzeczoznawcą, rezerwujemy termin ekipy montażowej. Wspomnę, że posiadamy własne wykfalifikowane ekipy monterskie, dzięki czemu jesteśmy w stanie zagwarantować termin dostosowany do klienta. A następnie cieszymy się nie tylko darmowym prądem, ale również świeżym powietrzem – wyjaśnia Mateusz Bolesta. – Jak już wymieniamy korzyści, to chcę jeszcze podkreślić, że z paneli fotowoltaicznych można zrobić szczelny dach, np. w przypadku przydomowej wiaty. Można stworzyć także car port, w którym będziemy ładować nasze samochody elektryczne. Jeśli w naszym gospodarstwie mamy samochód – wówczas możemy skorzystać z ładowarki samochodowej, która również będzie zasilana panelami fotowoltaicznymi – przekonuje Bolesta. Innym czynnikiem przemawiającym na korzyść instalacji paneli jest fakt, że gwarancja produktowa jest kilkukrotnie dłuższa niż stopa zwrotu. - Dbamy o jakość naszych produktów. Dlatego też, w naszej firmie oferujemy moduły, które znajdują się w rankingu tier-1 (jeden z najważniejszych rankingów na świecie). Są to takie marki jak Longi, Q-cells czy Jinko – przekonuje Bolesta.

Wydawać by się mogło, że jest to rozwiązanie szyte na miarę dla każdego z nas. Jednak w przekonaniu wielu z nas pojawia się przysłowiowa czerwona lampka i pytanie – ile to kosztuje? Bo jak wiadomo cena determinuje wszystko, przez co często wszystkie argumenty potrafią zostać szybko unicestwione. – Finansowanie paneli fotowoltaicznych na przestrzeni ostatnich lat bardzo się zmieniło. Oczywiście na plus. W tym momencie jest dostępne dofinansowanie z programu „Mój Prąd”, które gwarantuje dopłatę 5000 zł. Jest dostępna również ulga termomodernizacyjna oraz ulga od podatku rolnego dla rolników – wylicza Paweł Łapka, Członek Zarządu Smart-MDB. – Ponadto nadmienię, że współpracujemy z bankami, które są w stanie udzielić kredytu na preferencyjnych warunkach. W wielu przypadkach decyzja o przyznaniu takiego kredytu zapada nawet w 5 minut – dodaje.