Biblioteka Miejska w Mrągowie otrzymała książkę z 1938 roku o szkole szybowcowej w dawnym Mrągowie (Sensburgu). Darczyńcą jest znany mrągowski kolekcjoner przedwojennych widokówek - Janusz Sibik.

Książka Kiliana Kolla „Die Flügelschlepper. Tagebuch aus einer Segelfliegerschule” („Holujący szybowce. Pamiętnik ze Szkoły Szybowcowej”) została wydana w 1938 roku. Liczy 147 stron pisanych niemiecką szwabachą. Fabuła rozgrywa się w mrągowskiej Szkole Szybowcowej na Półwyspie Czterech Wiatrów w latach 30. już po dojściu Adolfa Hitlera do władzy.  Książka w dużej mierze opisuje życia pisarza, który do szkoły trafia jako weteran wojenny by nauczyć się latać szybowcem.

– W początkowej scenie narrator opuszcza dom położony w lesie w okolicach Mikołajek i udaje się samochodem do Sensburga do Szkoły Szybowcowej – informuje Robert Wróbel, kierownik Mrągowskiego Centrum Informacji Turystycznej, który przeczytał i zajął się tłumaczeniem fragmentów książki. – W szkole uczy się głównie młodzież z Hitler-Jugend z całych Niemiec, nie tylko z Prus Wschodnich. Celem nauki jest ukończenie kursu szybowcowego z egzaminem na poziomie A i B.

Autor książki nazywał się Walter Julius Bloem, ale pisał pod pseudonimem Kilian Koll. Jego twórczość w dużej części opiera się na przeżyciach wojennych i jest związana z armią niemiecką.  Jako 16-latek zaciągnął się dobrowolnie do wojska w 1915 roku. Po wojnie zaczął studiować filozofię. Został doktorem filozofii. Po wielu podróżach po Europie zachodniej osiedlił się w Kulinowie pod Mikołajkami. Z entuzjazmem przyjął przejęcie władzy w Niemczech przez Hitlera, którego uważał za wybawcę narodu. Pisał w duchu narodowosocjalistycznym. W 1938 roku ponownie zaciągnął się do wojska, tym razem jako oficer Luftwaffe. Po wybuchu II wojny światowej walczył w Polsce i Francji. Wstąpił do SS. Zaginął w maju 1945 roku podczas walk w Berlinie.

Historia powstania Szkoły Szybowcowej (str. 115, tłum. Robert Wróbel)

Curt Nickel mieszkał w tzw. Blocksbergu, czyli Górnej Grunwaldzkiej. Pewnego razu, gdy siedział w ogrodzie ze znajomymi i patrzył na Górę Czterech Wiatrów, pojawił się pomysł, by wykorzystać ją do startów szybowcowych. Zaczęto szukać sponsorów, którzy wsparliby budowę pierwszego szybowca. Mieszkańcy dziwili się takiemu pomysłowi i często wyśmiewali śmiałków. Oni jednak się nie zrażali i zaczęli konstruowanie szybowca w szopie.

Przyjaciele Nickela nigdy nie latali, nie znali zasad aerodynamiki, ale mieli dokładny plan szybowca. Na jego podstawie w ciągu rok zbudowali swój pierwszy. Otrzymał nazwę „Zögling” czyli „uczeń/wychowanek”. Umówili się z rolnikiem, który uprawiał ziemię na półwyspie, że za kilka marek będą przechowywać szybowiec w jego szopie. Tak zaczęły się loty na Górze Czterech Wiatrów. Na początku było więcej upadków niż latania. Gdy kilka razy uszkodzili szybowiec o samotne drzewo rosnące na łące to je wycięli.

Gospodarstwo rolne miało jednak problemy finansowe. Zajął je komornik. Nickel próbował pozyskać środki na wykupienie nieruchomości z przeznaczeniem dla szybownictwa. Stowarzyszenie Lotnictwa Sportowego nie miało jednak funduszy. Nickel często zimą chodził przez lód, aby doglądać terenu przed grabieżą.

Nastąpiły zmiany polityczne i znalazły się fundusze. Teren został zakupiony i w 1934 r.  powstała Szkoła Szybowcowa Sensburg. To wszystko dzięki marzeniu i zaangażowaniu jednego człowieka.

 

Książka znajduje się w dziale „Dokumenty życia społecznego” Biblioteki Miejskiej w Mrągowie. Wkrótce zostanie zeskanowana i udostępniona w Internecie, ale będzie dostępna również dla wszystkich czytelników na miejscu w bibliotece. 

źródło: MCIT/ Biblioteka Miejska w Mrągowie

 

 

 

 

 


Dodaj komentarz:

18 Mrongoville - imprezy

Sonda

Czy lokalne samorządy pomagają przedsiębiorcom w czasie pandemii?

Tak - 27.6%
Nie - 52.2%
Trudno ocenić - 13.8%

Głosów ogółem: 203
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się w: czerwiec 27, 2020
X Zamknij
X Zamknij