Gant to wieś i sołectwo w gminie Piecki położone z dala od głównych szlaków komunikacyjnych, w otoczeniu dużych kompleksów leśnych odwiedzanych masowo przez grzybiarzy i innych zbieraczy runa leśnego. 

Wieś jest oddalona o około 25 km od Mrągowa, 15 od Piecek, 6 od Rybna i 2 od jeziora Gant, od którego (jak się przypuszcza) miejscowość wzięła swoją nazwę. Przez wieś biegnie droga powiatowa prowadząca do drogi krajowej nr 16. Sołectwo uzupełnia osada Gajne.

Jezioro

Jezioro Gant – do 1950 roku Ganther See – pojawiło się na mapie po raz pierwszy w 1576 roku pod nazwą Gandt, mającą (prawdopodobnie) pruskie korzenie. Umieścił je tam Kaspar Hennenberger, urodzony w 1529 roku w Turyngii, pruski geograf i kartograf, autor pierwszej szczegółowej mapy Prus.

Jezioro leży w mezoregionie Pojezierza Mrągowskiego, w odległości 15 km od Mrągowa, na terenie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Rzeka Babant i Jezioro Białe”. Jest to zbiornik rynnowy o słabo rozwiniętej linii brzegowej. Brzegi jeziora są wysokie, przeważnie strome, otoczone lasami, porośnięte oczeretami z trzciną i pałką. Od strony północnej zasila je wypływająca z jeziora Białego rzeka Krutynia, która na tym – półtorakilometrowym – odcinku nosi regionalną nazwę „Dąbrówka”. Rzeka, opuszczając jezioro Gant od strony południowej i kierując się do jeziora Zyzdrój Wielki, przybiera kolejną nazwę regionalną - „Babięcka Struga”. Według danych Instytutu Rybactwa Śródlądowego powierzchnia zwierciadła wody jeziora wynosi 75,3 ha. Średnia głębokość zbiornika wodnego to 9,5 m, maksymalna 28,3 m. Jezioro  leży na terenie obwodu rybackiego Jeziora Białe w zlewni rzeki Pisy. Gospodarczo wykorzystuje je Gospodarstwo Rybackie Mrągowo. Na akwenie obowiązuje strefa ciszy.

Zbiornik jest częścią najpopularniejszej trasy spływowej na Mazurach – szlaku rzeki Krutyni, który liczy 91km. W okolicach brzegów jeziora Gant położone są wsie: Machary i Gant.

Jezioro, dawniej sielawowe, obecnie w pogłowiu ryb przeważają gatunki takie jak leszcz, płoć, lin i szczupak.

Historia

Źródła historyczne podają, że wieś utworzono w 1570 roku na 60 włókach (ok. 456 ha). Lokacji wioski dokonał (sądząc po dacie, bo dokładnych danych brak) Andrzej Jonasz, starosta szesteński. Zabudowa wsi przybrała kształt ulicówki. Zagrody wiejskie powstawały wzdłuż rozległych bagien, które osuszono w XIX wieku. W 1785 roku we wsi było 27 dymów (gospodarstw domowych), W 1815 – 30 dymów i 138 mieszkańców, w 1840 – 40 dymów i 259 osób, w 1939 roku było we wsi 381 stałych mieszkańców. Wieś należała w tym czasie do parafii ewangelickiej w Nawiadach.

Budynek byłej szkoły (2005 rok)

Szkoła wiejska w Gancie powstała około 1750 roku, uczęszczało do niej w 1818 roku 26 dzieci. W 1935 roku szkoła była nadal jednoklasowa, a uczyło się w niej 60 uczniów. Po II wojnie światowej w tym samym budynku mieściła się polska szkoła wiejska, którą zlikwidowano w połowie lat 70 – tych XX wieku.

Rdzennych Mazurów w Gancie nie ma, ostatni noszący nazwisko Gritzka wyjechali do Niemiec w latach 80. ubiegłego wieku, pozostawiając po sobie drewnianą rozpadającą się chałupę.

Czasy obecne

Sołtysem w Gancie jest (od 2019 roku) Przemysław Targoński - czterdziestolatek urodzony w Giżycku. Anna i Przemysław Targońscy posiadają dwójkę dzieci: córkę Julię, liczącą sobie 14 lat i 11-letniego syna Krzysztofa, uczęszczających do Szkoły Podstawowej im. Karola Wojtyły w Pieckach.

Przemysław jest elektrykiem wykonującym swój zawód w Zakładzie Usług Komunalnych w Pieckach. To także „Honorowy Krwiodawca” odznaczony brązową, srebrną i złotą odznaką „Zasłużony Honorowy Dawca Krwi” oraz brązową i srebrną odznaką „Zasłużony Dla Dawców Krwi”.

Od Przemysława Targońskigo otrzymałem informacje dotyczące sołectwa:

- sklepu w sołectwie nie ma. Najbliższy, w którym dokonać można podstawowych zakupów, znajduje się w Dłużcu

- woda z ujęcia w Rutkowie dociera do wszystkich gospodarstw w sołectwie

- instalacji kanalizacyjnej nie ma, zastępują ją zbiorniki przydomowe

- w sołectwie funkcjonują 4 liczące się gospodarstwa rolne

- gospodarstw agroturystycznych nie ma.

- jest we wsi świetlica odremontowana i dobrze wyposażona, w której, oprócz imprez i zebrań wiejskich, odbywają się nabożeństwa

- dowóz dzieci do szkoły w Pieckach odbywa się autobusem kursującym trzy razy dziennie w dni nauki szkolnej. Do szkół w Mrągowie dowozi młodzież bus, kursujący trzy razy w ciągu dnia w dni nauki szkolnej

- wieś posiada boisko do gry w piłkę, siłownię plenerową i miejsce rekreacyjne z altaną

- plaży w Gancie nie ma, lecz jest w oddalonym o 3,5 km Dłużcu, którą mieszkańcy Ganta chętnie odwiedzają. Dla osób, które wolą samotny relaks nad wodą, pozostaje pobliskie jezioro Gant.

Do zadań, które sołtys postawił przed sobą na najbliższe lata należą:

- wymiana lamp ulicznych na energooszczędne

- zainstalowanie lampy z ogniwem fotowoltaicznym przy leśniczówce

- wykonanie odcinka chodnika dla pieszych

- wykonanie instalacji kanalizacyjnej

Zdaniem sołtysa, są to zadania najważniejsze. Czy uda się je zrealizować... pokaże czas, lecz – jak mówi - „należy się starać”.

Parking dla grzybiarzy

Sołectwo Gant zamieszkuje obecnie 78 osób, z tego 66 mieszka w Gancie a 12 w Gajnem.

Wiosną 2005 roku, jako reporter „Panoramy Mazurskiej” trafiłem do Gant. Sołtysem był tam wówczas Krzysztof Ceberek, który zaprowadził mnie do gospodarstwa Marii i Teodozego Pawluków, należących do najdłużej zamieszkałych tam rodzin. Teodozy Pawluk przyjechał na Mazury w 1947 roku z Uhrynowa na Ukrainie, w związku z wydarzeniami pamiętnej „Akcji Wisła”. Oto fragment jego wspomnień, który udało mi się zapisać:

 „Kiedy opuszczaliśmy dom swój w Uhrynowie, byłem czternastoletnim chłopakiem. Do Mrągowa przyjechaliśmy koleją, z Mrągowa do Rybna przywieźli nas na wozach. W Rybnie w tamtym czasie wójtem był Mazur o nazwisku Łoboda. To on przydzielił nam gospodarstwo w Gancie. Kiedyśmy przyjechali, to autochtonów była tutaj cała wieś. W niektórych domach mieszkały nawet po trzy rodziny, dzisiaj... nie ma ani jednej. W 1951 roku zaczęły się we wsi pożary, które wybuchały jesienią, po zbiorach. Myśmy też byli trzy razy spaleni. Pamiętam, że po pierwszym pożarze – było to 4 września 1951 roku – przyjechał do nas komendant posterunku milicji w Rybnie, który później przez wiele lat pracował w „lotnej” w Mrągowie, aby ustalić sprawców. Na podstawie zebranych dowodów, którymi miały być poparzone ręce mojego brata Szymona, stwierdził, że on jest winowajcą. Przyjechali UB-owcy i zabrali brata do lasu. Tam przywiązanego do drzewa bili kolbami karabinów, chcąc wymusić przyznanie się do winy. Seria pożarów trwała długo, przez 10 kolejnych lat, aż do 1961 roku. podejrzewano wielu ludzi jednak podpalaczy nie udało się wykryć”.

Teodozy Pawluk nie żyje od kilku lat, lecz fragmencik jego życiorysu zapisany na papierze pozostał.

Gajne

Gajne (z niemieckiego Gaynen) – osada powstała w pierwszej połowie XV wieku nad jeziorem Gajne, które osuszono około 1870 roku. Wcześniej niż osada powstał w Gajnem dwór szlachecki. Chociaż dokładna data powstania dworu nie jest znana, przypuszcza się, że istniał już w pierwszej połowie XV wieku. Około 1750 roku powstała w Gajnem szkoła, będąca pod patronatem szlacheckim. W 1904 roku do dworu należało ogółem 48 włók (ok. 365 ha). W 1785 roku było we wsi 19 dymów (gospodarstw domowych), w 1815 – 12 dymów i 63 mieszkańców, w 1838 – 15 dymów i 130 mieszkańców. Ostatnimi właścicielami majątku w Gajnem byli Neubacherowie. Za ich czasów wieś przeżywała swój najlepszy okres. We wsi pracował tartak, funkcjonowała gorzelnia i kuźnia... istniały nowoczesne jak na owe czasy urządzenia i solidne zabudowania gospodarskie. 

Gajne, budynek po byłej szkole (2005 rok)

Na górce nieopodal dawnego pałacu znajduje się cmentarz rodziny Neubacherów, założony najprawdopodobniej w połowie XIX wieku. Później grzebano na nim także zmarłych pracowników zatrudnionych w majątku i członków ich rodzin. Do dziś zachowało się kilka grobów dawnych właścicieli majątku, jak również osadników, którzy zamieszkali w Gajnem po II wojnie światowej. Pochowano tu zmarłych z trzech nacji: niemieckiej, polskiej i rosyjskiej.

Andrzej Badurek

Gant fot. Andrzej Badurek


Dodaj komentarz:

18 Mrongoville - imprezy

Sonda

Czy lokalne samorządy pomagają przedsiębiorcom w czasie pandemii?

Tak - 27.6%
Nie - 52.2%
Trudno ocenić - 13.8%

Głosów ogółem: 203
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się w: czerwiec 27, 2020
X Zamknij
X Zamknij