Na wniosek przewodniczących komisji rady miejskiej w Mrągowie odbyło się posiedzenie, której głównym punktem była aktualna sytuacja szpitala mrągowskiego im. Michała Kajki Sp. z.o.o. W spotkaniu uczestniczyli m.in. starosta i wicestarosta, zastępca burmistrza Mrągowa, prezes zarządu szpitala czy kadra pracownicza placówki. Jeśli jednak ktoś spodziewał się wypracowania porozumienia i rozwiązań, wyszedł po czterech godzinach rozczarowany.

7 sierpnia 2019 roku szpital w Mrągowie tymczasowo zamknął oddział dziecięcy oraz trakt porodowy działający w ramach oddziału położniczo-ginekologicznego z pododziałem noworodkowym. Najpierw oficjalnie z powodu przedłużającego się remontu, później zaczęła pojawiać się informacja o brakach kadrowych (o czym pisaliśmy jako pierwsi). Wczorajsze spotkanie w urzędzie (27.01.2020 r.) zdominowała dyskusja nad przyczynami zaistniałej sytuacji, a nie na próbie wypracowania rozwiązań. Tych według zgromadzonych była kilka, z tymi politycznymi na czele. 

Dlaczego tymczasowo zamknięto oddziały?

Na początku zeszłego roku zaczęło dochodzić do konfliktów personalnych między koordynatorem oddziału dziecięcego i oddziału położniczo-ginekologicznego z pododdziałem noworodkowym. Wraz z upływem kolejnych miesięcy spór stawał się coraz bardziej intensywny. Aż nastał czerwiec.

Podczas jednego z wydawało się zwyczajnych i rutynowych dni między zwaśnionymi stronami doszło do kolejnego konfliktu, tym razem jednak natury medyczno-etycznej i wykonywania swoich obowiązków służbowych. W efekcie sprawa trafiła do urzędu wojewódzkiego i doszło do kontroli, co zdarza się niezwykle rzadko. – To sprawa wewnętrzna szpitala, której nie mogę komentować. Mogę jedynie dodać, że zawsze na pierwszym miejscu stawiamy dobro i zdrowie naszych pacjentów –informowała wtedy Prezes Zarządu szpitala Brygida Schlueter-Górska.

W międzyczasie na przełomie czerwca i lipca koordynator pododdziału noworodkowego została zwolniona, co odbiło się szerokim echem w środowisku medycznym i po raz kolejny podzieliła lekarzy. – Wszystko zaczęło się od dyscyplinarnego zwolnienia mojej mamy, która w szpitalu przepracowała 54 lata (…). Dlaczego zwolniłem się ze szpitala wraz z moją żoną? Nie godzę się na takie traktowanie. Urodziłem się i nawet mieszkałem w tym szpitalu. Moi rodzice przepracowali tam w sumie 100 lat. Sprzęt jest dobry, ale atmosfera była coraz gorsza (…). Szpital wisi na włosku. Brakuje personelu. Pracowaliśmy ponad normę. Przychodzi taki moment, kiedy mówi się dosyć. Instytucję nie tworzy budynek, a ludzie tam pracujący  – po raz pierwszy zabrał głos publicznie Maciej Mgeładze-Arciuch.

Wnioski z kontroli

11 czerwca doszło do kontroli placówki z ramienia Wydziału Zdrowia Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie. Jako pierwsi prezentujemy fragmenty protokołu zespołu kontrolnego, który składa się w sumie z 20 stron. Kontrolą objęto ocenę prawidłowości postępowania personelu medycznego oraz prawidłowości procesu diagnostyczno-terapeutycznego. W czasie kontroli przeprowadzono rozmowy z uczestnikami zdarzenia, zapoznano się z dokumentacją medyczną dot. pobytu pacjentów w szpitalu, a także zebrano arkusze procedur, które opracowano w szpitalu w celu regulacji sposobów postępowania z pacjentami. Zadaniem zespołu kontrolnego było także ustalenie chronologicznego przebiegu zdarzeń a także sprawdzenie prawidłowości dokumentowania świadczeń medycznych. 

W wyniku przeprowadzonej kontroli komisja oceniła działalność podmiotu leczniczego pozytywnie, ale stwierdzono 16 nieprawidłowości. We wnioskach można znaleźć następującą informację: "brak właściwego przepływu informacji oraz współpracy pomiędzy lekarzami położnikami a neonatologami odnośnie stanu pacjentki i zastosowanego u niej leczenia w trakcie prowadzenia porodu, stawianie przez neonatologa rozpoznań położniczych niezależnie od zapisów w dokumentacji medycznej, dotyczącej rodzącej prowadzonej przez położnika, przekracza kompetencje zakresu specjalizacji neonatologa. Stwierdzone podczas czynności kontrolnych wskazane powyżej nieprawidłowości mogą stanowić zagrożenie bezpieczeństwa pacjentów oraz obniżyć jakość świadczonej opieki. W kontrolowanym podmiocie leczniczym powinny zostać niezwłocznie podjęte działania naprawcze, w kierunku podniesienia jakości i bezpieczeństwa świadczonych usług medycznych w zakresie ginekologii, położnictwa i neontalogii. Wobec powyższego należy jednocześnie wyraźnie podkreślić, że opisane nieprawidłowości nie miały wpływu na przebieg zdarzenia i nie są nieprawidłowościami z punktu widzenia postępowania medycznego a mają charakter wyłącznie administracyjny".

Co dalej z funkcjonowaniem zamkniętych oddziałów?

Na stronie szpitala w styczniu pojawiła się kolejna informacja o czasowym zaprzestaniu działalności oddziału dziecięcego oraz traktu porodowego działającego w ramach oddziału położniczo-ginekologicznego z pododziałem noworodkowym do końca miesiąca. Na wczorajszym spotkaniu Prezes Zarządu poinformowała, że wciąż intensywnie szuka kadry lekarskiej, a miasto obiecało się pomóc i przekazać dla ewentualnych lekarzy mieszkania. Impas nie może trwać w nieskończoność, bo zagrożonym oddziałom grozi likwidacja, a ponowne otworzenie oddziałów (i spełnienie wszystkich procedur) może być niezwykle trudne. Obecna sytuacja szpitala i wyżej wymienionych oddziałów nie działa na korzyść nikogo. I choć nie brakuje woli walki, to wciąż na horyzoncie nie pojawiły się żadne konkretne rozwiązania.

Słowa kluczowe:
Mrągowo Powiat Mrągowski szpital 

Dodaj komentarz:

18 Mrongoville - imprezy

Sonda

Czy jesteś zadowolona(y) z obecnych wydarzeń w radzie miasta i powiatu?

Nie, te zmiany niczego nie wnoszą - 80.8%
Tak, to są zmiany na lepsze - 13.1%
Nie mam zdania na ten temat - 6.2%

Głosów ogółem: 130
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się w: październik 20, 2019
X Zamknij
X Zamknij