Stowarzyszenie KS Juksty Muntowo powstało formalnie 11 listopada 2018 roku, ale na swój oficjalny debiut na boiskach popularnej klasy B klub musiał czekać do września tego roku. O tym, jak stworzyć od zera klub piłkarski i skutecznie go wypromować w mediach społecznościowych, rozmawiamy z Robertem Daniszewskim – założycielem, trenerem i jednocześnie zawodnikiem KS Juksty Muntowo.

8 września 2019 na stale zapisał się w historii waszego klubu. Jak smakuje pierwsza wygrana?

 To ważny dzień dla klubu i bardzo potrzebne zwycięstwo w pierwszym meczu w roli gospodarza. Dla takich chwil warto trenować. Myślę, że będziemy to wspominać tak, jak Leicester zdobycie mistrzostwa Anglii. Z tą różnicą, że zamierzamy to powtarzać. Z niecierpliwością czekamy na kolejnego rywala GKS Salęt Boże. To będą pierwsze tego typu, historyczne derby gminy Mrągowo (spotkanie odbędzie się 15 września o godzinie 16.00 – przyp. redakcja).

Skąd pomysł stworzenia nowego klubu piłkarskiego na mapie powiatu mrągowskiego?

Po kolejnych latach sukcesów, tryumfach w Lidze Mistrzów w Football Managerze zadałem sobie pytanie: „a gdyby tak naprawdę założyć klub i zacząć od B-klasy?”.  Powiedziałem o tym żonie, sąsiadowi i kolegom z hali oraz orlika. Koledzy mnie wyśmiali, ale żona i sąsiad mówili: „a czemu nie? Próbuj”. I tak na początku roku 2018 pojawił się pomysł, aby założyć i zgłosić klub piłkarski do rozgrywek Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej w sezonie 2018/2019. Niestety boisko w Muntowie nie otrzymało licencji WMZP. Zacząłem szukać innego boiska.  Byłem już prawie dogadany z Hotelem Mrągowo Resort&SPA, ale czasu było coraz mniej, ciągle dochodziły nowe rzeczy do wykonania i ostatecznie temat upadł. Co nie znaczy, że straciłem zapał. Musiałem złapać doświadczenie na boisku i poza nim. Poszedłem do Żagla, gdzie mogłem zobaczyć, jak funkcjonuje gminny klub. Przy okazji pozdrawiam chłopaków. W międzyczasie grałem z kolegami na orliku i tam zacząłem głośno mówić, że założę klub Juksty Muntowo. Pamiętam to jak dziś. Wszyscy parsknęli śmiechem.  Mnie to nakręcało jednak coraz bardziej. W końcu Jakub Doraczyński, który na początku także nie wierzył w powodzenie mojego pomysłu, powiedział mi, że zrobimy to razem. Wtedy wiedziałem już, że to musi się udać. Dzisiaj Kuba jest nie tylko członkiem zarządu, ale także kapitanem naszej drużyny.  Najlepsze jest to, że o pieniądzach nawet nie myśleliśmy. Podzieliliśmy się obowiązkami i wszystkie formalności załatwialiśmy przed czasem. 

 Jak wyglądał tegoroczny nabór i ile macie w tej chwili zawodników?

Daliśmy ogłoszenie na Facebooku, rozmawialiśmy ze znajomymi. Na pierwszy trening przyszło 17 osób. Dużo i niedużo. 3/4 z nich jest z nami do dzisiaj. W tej chwili mamy zgłoszonych ponad 30 zawodników, z czego większość jest z gminy Mrągowo.

  Czy trudno było zebrać odpowiedni skład do rozgrywek?

Dla mnie nie ma słowa odpowiedni. Każdy z zawodników wnosi coś do drużyny i każdy dostanie swoją szansę gry. Większość z nas w ogóle nie brała udziału w rozgrywkach WMZPN. Czas pracuje na naszą korzyść. Im dłużej będziemy ze sobą trenować i grać, tym bardziej będziemy się rozumieć na boisku.

Do stworzenia kluby nie wystarczy wyłącznie pasja czy nawet solidne zaplecze kadrowe.  W jaki sposób pozyskujecie środki do waszych działań?

Jak założyliśmy stowarzyszenie, zadzwoniła do mnie radna gminy Mrągowo Pani Danusia (Szczerba – przyp. redakcji), żebym szybko składał wniosek o dotację z gminy. Pokierowała tam, gdzie trzeba i udało się! Na dzień dzisiejszy nasze jedyne pieniądze pochodzą z gminy z Mrągowo. Jest biednie, ale stabilnie. Zostało jeszcze kilkadziesiąt złotych. Stroje otrzymaliśmy z kolei od znajomych: Michała Włodkowskiego z firmy PHO BORSO oraz Grzegorza Pieczko z firmy Chłodnictwo i Klimatyzacja. Tak na marginesie, to w obydwu strojach prezentujemy się najładniej w lidze!

Rozpoczęliście od rozgrywek B-klasy.  Jakie cele stawiacie sobie w tym sezonie?

Celem jest miejsce powyżej środka tabeli w naszej grupie. 4 miejsce będzie już ok.

Co wskazalibyście jako Wasz największy atut?

Nieprzewidywalność, umiejętność gry słabszą nogą, wyprowadzenie piłki długim podaniem, duża rotacja w składzie.

Swoje mecze zamierzacie rozgrywać na obiekcie MKS Mrągowii Mrągowo. Dlaczego akurat tam?

Razem z Kubą stwierdziliśmy, że aby zachęcić zawodników do grania w naszym klubie, musimy grać na nowoczesnym stadionie, który będzie magnesem. Wybór był tylko jeden.

W swoim debiucie na boiskach B-klasy nie udało wam się jednak wygrać. Czego zabrakło w tym meczu?

Wszystkiego po trochu. Sam mecz zaliczam jednak na plus. Do 70 minuty utrzymywał się wynik 1:1. Graliśmy na trudnym terenie, gdzie piłka skakała jak chciała, a rywale grali ostro. Pojechaliśmy tam też bez typowego napastnika. Dziś mogę powiedzieć, że w rewanżu to my będziemy faworytami.

Jesteście aktywni również na waszym profilu na Facebooku. W czym tkwi potencjał waszej drużyny?

W tej chwili nasze poczynania na Facebooku śledzi już ponad 700 osób. Nie mamy się czego absolutnie wstydzić, nie tylko w porównaniu do klubów z tej klasy rozgrywkowej. Potencjał jest w zawodnikach, dla których KSJM jest pierwszym klubem w ich życiu (w piłce seniorskiej). Każdy z nich chce się pokazać z jak najlepszej strony.

 



 


Dodaj komentarz:

Sonda

Czy jesteś zadowolona(y) z obecnych wydarzeń w radzie miasta i powiatu?

Nie, te zmiany niczego nie wnoszą - 80.8%
Tak, to są zmiany na lepsze - 13.1%
Nie mam zdania na ten temat - 6.2%

Głosów ogółem: 130
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się w: październik 20, 2019
X Zamknij
X Zamknij