Od ponad miesiąca szeroko komentowana jest obecna kondycja Szpitala Mrągowskiego im. Michała Kajki Sp. z.o.o. Szpital bywa zresztą od wielu lat kością niezgody i kartą przetargową każdej nowo wybranej władzy powiatu. Obecnie w szpitalu brakuje personelu. Przedłuża się również remont oddziałów do 5 września.

Od kilku lat w Polsce trwa debata publiczna dotycząca sytuacji w szpitalach. W 2017 roku w głosowaniu internautów na słowo roku bezkonkurencyjne okazało się wyrażenie „rezydent”, które opisuje lekarzy dopiero co kształcących się na specjalistów i było powszechnie używane w mediach w formie komentarza do trwającego strajku młodych lekarzy. Niecały miesiąc temu tygodnik społeczno-polityczny „Polityka” opublikował dane, z których wynika, że w całej Polsce obecnie brakuje już około 30 tysięcy lekarzy, a niemal codziennie z powodu braków kadrowych zamykany jest jakiś szpitalny oddział.

Szpital w Mrągowie nie jest „samotną wyspą”. Ogólnopolskie tendencje również mają znaczący wpływ na funkcjonowanie placówki. Przyczyn obecnego stanu należy jednak szukać głębiej. Na początku roku zaczęło dochodzić do konfliktów personalnych między koordynatorem oddziału dziecięcego i oddziału położniczo-ginekologicznego z pododdziałem noworodkowym. Wraz z upływem kolejnych miesięcy spór stawał się coraz bardziej intensywny. Aż nastał czerwiec.

Podczas jednego z wydawało się zwyczajnych i rutynowych dni między zwaśnionymi stronami doszło do kolejnego konfliktu, tym razem jednak natury medyczno-etycznej i wykonywania swoich obowiązków służbowych. W efekcie sprawa trafiła do urzędu wojewódzkiego i doszło do kontroli, co zdarza się niezwykle rzadko. – To sprawa wewnętrzna szpitala, której nie mogę komentować. Mogę jedynie dodać, że zawsze na pierwszym miejscu stawiamy dobro i zdrowie naszych pacjentów –informuje Prezes Zarządu szpitala Brygida Schlueter-Górska.

W międzyczasie na przełomie czerwca i lipca koordynator pododdziału noworodkowego została zwolniona, co odbiło się szerokim echem w środowisku medycznym i po raz kolejny podzieliła lekarzy. – Od 50 lat szpital stanowił jej miejsce pracy. Można śmiało powiedzieć, że każdy mrągowianin w przedziale wiekowym od 0-50 lat, który rodził się w naszym szpitalu, jest po części jej dzieckiem. Co godne pochwały przez tak długi okres pracy zawsze towarzyszyła jej dobra opinia i nić sympatii pacjentów – komentuje zwolnienie jedna z osób ściśle powiązanych ze szpitalem.  Wraz z koordynator na znak solidarności wypowiedzenie złożyło kilku innych lekarzy. Ostatecznie pomiędzy stronami został wypracowany kompromis.  

W sprawę aktywnie włączył się również zarząd powiatu, który starał się załagodzić całą sytuację. –Spotykamy się z pracownikami szpitala i staramy się wypracować korzystne dla wszystkich stron rozwiązania – informował Grzegorz Maksymow, członek zarządu powiatu mrągowskiego. Efektów porozumienia niestety na razie nie widać. Na początku sierpnia zaczęliśmy dostawać informacje, że możliwe jest zamknięcie dwóch problematycznych oddziałów. Szpital po czasie wydał oświadczenie o czasowym zaprzestaniu działalności oddziału dziecięcego oraz traktu porodowego działającego w ramach oddziału położniczo-ginekologicznego z pododdziałem noworodkowym w terminie od 7 sierpnia do 20 sierpnia 2019 roku. 20 sierpnia doszło do spotkania zarządu powiatu mrągowskiego z prezes zarządu szpitala, a także z wszystkimi burmistrzami i wójtami z powiatu mrągowskiego. Po spotkaniu, które było zamknięte dla mediów, zarząd powiatu poinformował, że remont może się przedłużyć nawet do 5 września. Szpital cierpi również na braki kadrowe – To tylko czasowe zaprzestanie działalności oddziałów. Świadomie wybraliśmy okres wakacyjny, gdy z tych oddziałów korzysta najmniej pacjentów. Jesteśmy bardzo nowoczesnym szpitalem, ale tak jak każdy szpital cierpimy na brak lekarzy– stwierdza wicestarosta Paweł Długoborski.

 – Cały czas prowadzę rozmowy z obecną kadrą, a także z potencjalnymi pracownikami. Rynek pracy jest w tej sferze jednak mocno ograniczony. Każdy szpital powiatowy posiada minimalną obsadę kadry medycznej. Każde zdarzenie losowe, choroba, macierzyństwo czy zmiana miejsca zamieszkania wpływa negatywnie na funkcjonowanie szpitala. Będziemy dalej walczyć o to, żeby te oddziały powstały i żebym mogła je utrzymać  – dodaje Brygida Schlueter-Górska.

Słowa kluczowe:
Mrągowo szpital lekarze 

Dodaj komentarz:

X Zamknij
X Zamknij