Mrągowscy pasjonaci starych motocykli zjednoczyli siły w 2017 roku. Początkowo działali nieformalnie, ale już w 2018 roku sformalizowali swoją aktywność i zarejestrowali Stowarzyszenie Motocykli Zabytkowych KRUK. Kilka pytań skierowaliśmy do prezesa stowarzyszenia.

Z. Piaskowski: Panie Dariuszu czemu właśnie KRUK?

Dariusz Kruk: – Kiedy myśleliśmy nad nazwą to zadałem sobie i swoim kolegom takie zadanie, jako pracę domową. Mieliśmy przygotować na następne spotkanie kilka propozycji nazw. Nazwa miała być prosta, miała wpadać w ucho i miała wyrażać klimat naszej pasji i może jeszcze trochę nasze pragnienia. Pośród różnych propozycji Łukasz i Kamila Szczepuchowie zaproponowali nazwę Kruk, od mojego nazwiska. Ale uzasadnili też swoją propozycję, że kruk to wolność i mądrość w jednym. A czymże jest jazda starym, zabytkowym motocyklem, jeśli nie lotem ku wolności, właśnie? I tu przy okazji chcę dodać, że Kamila jest jedyną kobietą w naszym stowarzyszeniu, która jest kierowcą motocykla.

A skąd miłość do tych starych, zabytkowych pojazdów?

– Pierwszy motorower Komar, taki na pedały, dostałem od dziadka Staśka w Baranowie kiedy miałem 6 lat. Nieco później, kiedy miałem już lat 17, kolega podarował mi WSK-ę .

WSK-ę?

– Tak. Tą WSK-ą jeździłem w tamtym czasie do dziewczyny. Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że pokocham stare motocykle. Po kilku latach naszło mnie i zacząłem je kolekcjonować. Ta miłość trwa już 12 lat. Pierwsza była WSK-a, ale mam jeszcze dwie SHL-ki, skutera Osę (OSA) i Junaka. Wszystkie są sprawne.

Jak doszło do założenia stowarzyszenia?

– To było tak: Piotr Przyborowski i jego syn Hubert oraz Radosław Ceberek, Cezary Kopczyński, Dariusz Papiernik i ja stwierdziliśmy podczas naszych rozmów garażowych, że trzeba by przewietrzyć nasze motocykle. Dlatego 26 sierpnia 2017 roku zorganizowaliśmy Pierwszy Mrągowski Rajd Motocykli Zabytkowych i ten rajd został ukoronowany sukcesem. Przyjechało do nas wtedy 40 pojazdów i poznaliśmy pasjonatów  z Mrągowa, Muntowa i z Borek Wielkich, i razem z nimi zorganizowaliśmy akcję pod tytułem Motomikołaje Dzieciom, na Mikołajki 6 grudnia 2017 roku. To była impreza! Polegało to na tym, że dzięki zbiórce pieniędzy od sponsorów, zakupiliśmy cukierki i rozwieźliśmy po okolicznych przedszkolach, i coraz bardziej nam się to podobało. Teraz nie było już wyjścia. Po tym sukcesie zebraliśmy się u mnie w domu i 6 stycznia założyliśmy stowarzyszenie. Przez cały 2018 rok zorganizowaliśmy kilka akcji i uczestniczyliśmy w kilku imprezach charytatywnych, takich jak: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Niebiesko dla Autyzmu, Być dla Innych , Dzień Dziecka i w innych.

W zorganizowanym przez nas, w 11 sierpnia 2018 roku, Drugim Mrągowskim Rajdzie Motocykli Zabytkowych brało już udział 80 uczestników na 60 motocyklach. To z kolei podsunęło nam pomysł, by zorganizować duży rajd, taki z etapami. Zaprosiliśmy do współpracy okoliczne kluby: ROTOR Olsztyn, WADERA Pisz, PERKUN Giżycko i OSA Olecko, i razem z nimi zaplanowaliśmy Warmińsko – Mazurski Rajd Motocykli Zabytkowych, w którym nasz Mrągowski Rajd jest jednocześnie trzecim odcinkiem tego nowego projektu.

Podczas otwarcia waszej siedziby przy zbiegu ulicy Chopina i promenady nad jeziorem Czos powiedział pan, cytuję: „Każdy motocyklista w drodze będzie miał tu swoje miejsce, będzie mógł rozbić namiot i ugotować posiłek, będzie mógł też wziąć prysznic i odpocząć”. Co oznaczają słowa tej deklaracji? Czy ugościcie też motocyklistów z obcych krajów, jeżdżących na innych motocyklach niż wasze, na przykład członków Nocnych Wilków z Rosji?

– Wszystkich, to znaczy wszystkich, Nocne Wilki też, bez wyjątku. Jesteśmy nastawieni do całego świata pozytywnie i przyjaźnie.

Urządziliście sobie nową i piękną siedzibę w centrum miasta. Macie już swój wymarzony Club House, Mrągowską Przystań Motocyklową. Jak do tego doszło i jak was dużo?

– Nasz Club House nie jest tylko nasz, ale jest otwarty dla nas wszystkich, jest cząstką Mrągowa i zapraszamy do niego wszystkich chętnych. Pokażemy motocykle i opowiemy o nich, opowiemy o naszej pasji. Będą wystawy motocykli zabytkowych, warsztaty z mechaniki i elektromechaniki motocyklowej, zajęcia teoretyczne z techniki jazdy motocyklem szosowym i to wszystko będzie za darmo.

A doszło do tego tak. Na początku tego roku napisaliśmy do władz miasta i przydzielono nam budynek przy ul. Chopina 7. Był on pusty, zniszczony i wymagał kapitalnego remontu. I zrobiliśmy to. Wyremontowaliśmy budynek sami ze swoich pieniędzy. Pomogli nam też sponsorzy.  Ponosimy koszty utrzymania i, oczywiście, płacimy czynsz.

Odpowiem też na drugą część pytania. Stowarzyszenie liczy 22 członków zwyczajnych i jest jedna osoba wspierająca, a tą osobą jest Dariusz Papiernik. On też lubi stare motocykle.

Dziś mamy wielkie święto. Aż trudno uwierzyć, że w tak krótkim czasie wydarzyło się tyle dobrego.

Dziękuję za rozmowę i życzę samych sukcesów..

– I ja dziękuję i zapraszam.

 

Zdzisław Piaskowski

fot. Zdzisław Piaskowski


Dodaj komentarz:

Sonda

Czy jesteś zadowolona(y) z obecnych wydarzeń w radzie miasta i powiatu?

Nie, te zmiany niczego nie wnoszą - 80.8%
Tak, to są zmiany na lepsze - 13.1%
Nie mam zdania na ten temat - 6.2%

Głosów ogółem: 130
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się w: październik 20, 2019
X Zamknij
X Zamknij