Do niecodziennych sytuacji doszło na ostatniej sesji rady powiatu w Mrągowie, która rozpoczęła się we wtorek 9 lipca. Przewodniczący po dokonaniu procedury otwarcia sesji ogłosił przerwę techniczną do 16 lipca. 10 pozostałych na sali jednak wznowiło obrady i odwołało nieobecnego przewodniczącego. Teraz o wszystkim zdecyduje wojewoda.

Sesja 9 lipca odbyła się na wniosek radnych powiatu mrągowskiego, startujących z list komitetów wyborczych Polskiego Stronnictwa Ludowego i Prawa i Sprawiedliwości. Była to druga próba odwołania przewodniczącego rady powiatu obecnej kadencji.

O godzinie 8.30 przewodniczący rady powiatu Bogdan Kossakowski planowo otworzył sesję, po czym… zarządził przerwę do 16 lipca. – Ogłosiłem przerwę techniczną, a nie polityczną. Pół godziny przed sesją odbyło się wspólne posiedzenie wszystkich komisji, na której radni zgłosili wątpliwości i zastrzeżenia co do treści projektu uchwały w sprawie zmiany statutu powiatu. Potrzebowaliśmy po prostu więcej czasu – komentuje zaistniałą sytuację Bogdan Kossakowski. Radny w piśmie do wojewody powołuje się na § 14 Regulaminu Rady Powiatu w Mrągowie, w którym napisane jest, że: „przewodniczący zarządza przerwę w trakcie obrad z własnej inicjatywy, na wniosek przedstawiciela klubu radnych, grupy radnych lub w innych przypadkach określonych w regulaminie” oraz §18: „przewodniczący zamyka dyskusję po zakończeniu wystąpień. W razie potrzeby przewodniczący może zarządzić przerwę w celu umożliwienia właściwej komisji lub zarządowi zajęcia stanowiska wobec zgłoszonych wniosków albo przygotowania poprawek w rozpatrywanym projekcie uchwały lub innym dokumencie”.

Zarządzona przerwa wywołała konsternację wśród radnych. 7 z nich opuściło salę, w tym przewodniczący, starosta i wicestarosta. Pozostałych 10 radnych (PO, PiS, PSL) po kilkunastominutowej dyskusji postanowili wznowić jednak obrady, które zostały dalej poprowadzone przez wiceprzewodniczącego Jacka Gajdę. Wszyscy obecni samorządowcy zagłosowali za odwołaniem Bogdana Kossakowskiego, po czym wybrali nowego przewodniczącego – Jacka Gajdę. Sesję zakończyło pozytywne przegłosowanie uchwały w sprawie zmian statutu powiatu, mającej na celu ograniczenie możliwości nawiązywania stosunku pracy z członkami zarządu powiatu, niebędącymi starostą i wicestarostą. – Obecne zapisy pozwalają na nawiązywanie stosunku pracy z trzema członkami zarządu powiatu. Starosta dotychczas nawiązała już stosunek pracy z jedną osobą – komentują radni w uzasadnieniu do uchwały.

W ocenie Bogdana Kossakowskiego przerwa w obradach była zarządzona prawidłowo, a dalsze posiedzenie było niezgodne z procedurami. – Posiedzenie nie mogło odnieść skutku z wielu powodów. Organizowanie pracy rady oraz prowadzenie jej obrad należy wyłącznie do przewodniczącego. W przypadku jego nieobecności i niewyznaczenia wiceprzewodniczącego, zadania przewodniczącego wykonuje wiceprzewodniczący najstarszy wiekiem. W sytuacji, która miała miejsce, przewodniczący był obecny na sesji i zarządził przerwę w obradach, stąd przerwy nie należy traktować jako nieobecności. Nie wyznaczyłem ponadto nikogo do wykonywania swoich zadań, a Jacek Gajda nie jest najstarszym wiekiem wiceprzewodniczącym, wobec tego nie mógł prowadzić dalszych obrad – argumentuje Bogdan Kossakowski, który złożył w tej sprawie pismo do wojewody.

Jaka będzie decyzja wojewody? Czy obrady sesji zaplanowane na 16 lipca 2019 roku dojdą w ogóle do skutku? Tego w tej chwili nie wie nikt. O komentarz do zaistniałych wydarzeń poprosiliśmy również Jacka Gajdę: – ocenę sytuacji pozostawmy służbom nadzoru prawnego wojewody warmińsko-mazurskiego. W tej chwili wszyscy czekamy na ich werdykt – podsumowuje.

 

 

 

Dodaj komentarz:

Sonda

Czy jesteś zadowolona(y) z obecnych wydarzeń w radzie miasta i powiatu?

Nie, te zmiany niczego nie wnoszą - 80.8%
Tak, to są zmiany na lepsze - 13.1%
Nie mam zdania na ten temat - 6.2%

Głosów ogółem: 130
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się w: październik 20, 2019
X Zamknij
X Zamknij