"Analizując problemy i wyzwania przed którym stoi nasze miasto, staram się myśleć kompleksowo i realistycznie. Często realizacja jakiejś inwestycji łagodzi tylko problem, ale w pełni go nie rozwiązuję. Nie ma prostych rozwiązań na skomplikowane problemy. Czytając materiały wyborcze innych komitetów, mam wrażenie że jest tam tylko lista spraw do rozwiązania, a nie dostrzega się istoty zagadnienia". Kontynuujemy wywiad z kandydatem na Burmistrza Mrągowa Waldemarem Cybulem.

* Materiał sfinansowany przez KW Mrągowska Inicjatywa Społeczna

W ostatnim wywiadzie zaprezentował się Pan wyborcom oraz wstępnie przedstawił zarysy planu wyborczego swojego komitetu. Jakie są Pana najważniejsze punkty programowe?

Uważam, że jedną z podstawowych spraw, na którą należy bezwzględnie zwrócić uwagę jest poprawa rzetelnego informowania mieszkańców o działaniach podejmowanych przez Urząd Miejski. Mieszkaniec o wielu sprawach dowiaduje się ostatni. Sądzę, że bardzo wiele plotek, nieścisłości, uwag o tym, że w mieście się „nic nie dzieje” wynika właśnie z braku dostępności informacji. Propozycje poprawy tego problemu zawarliśmy w programie Mrągowskiej Inicjatywy Społecznej w bloku „Mieszkaniec Partnerem Miasta”.

Mógłby Pan go przybliżyć czytelnikom?

Mam na myśli brak dialogu z mieszkańcami. Przykładem może być niedawna sytuacja, w której planowany remont wiat przystankowych przy ul. Olsztyńskiej, a więc usunięcie wysłużonych a jeszcze nie zamontowanie nowych, został odebrany początkowo przez mieszańców jako likwidacja linii autobusowej! A wystarczyło wcześniej zamieścić taką informację, nawet z wizualizacją nowych wiat i terminem prac na wiacie przystankowej. Dlaczego o tym nie pomyślano? Przy realizowanych inwestycjach miejskich często widać, że na etapie projektowania Urząd nie widzi człowieka. Prosty przykład. Brak podjazdów dla wózków na zmodernizowanym podejściu z ul. Rynkowej do Szkoły Podstawowej nr 4, zbyt stromy podjazd dla wózków w parku Sikorskiego. Takich przykładów w mieście można mnożyć.
Już czas najwyższy, by poprawić dialog! Są przecież obecnie nowoczesne sposoby informowania mieszkańców o działaniach i wydarzeniach w mieście. Wprowadzimy elektroniczny system informowania mieszkańców poprzez telefony komórkowe o wszelkich wydarzeniach, imprezach czy zagrożeniach (technologia WAP Push znana chociażby z mediów społecznościowych). Dzięki temu systemowi mieszkaniec zawsze będzie na bieżąco z wydarzeniami i działaniami Urzędu Miejskiego. To jest proste i tanie rozwiązanie. Być może dzięki temu uda się zwiększyć udział mieszkańców we wszelkiego rodzaju konsultacjach społecznych. Problem słabego dialogu z mieszkańcami jest szerszy, bo dotyczy także kontaktów ze stowarzyszeniami, wspólnotami mieszkaniowymi…

A właśnie, jak Pan chciałby poprawić współpracę ze spółdzielniami mieszkaniowymi?

Miasto nie może zainwestować na nie swoim terenie, ale może nawiązać współpracę przy realizacji niezbędnych projektów dla mieszkańców jak place zabaw, zatoki parkingowe, śmietniki. Tylko współpraca musi obowiązywać dwie strony, nie tylko Urząd, ale także wspólnotę! Nie widzę problemu by burmistrz jako zaproszony gość uczestniczył w spotkaniach z mieszkańcami spółdzielni na ich zebraniach i w ten sposób informował o działaniach w danym regionie miasta. Ja do tego się zobowiązuję! Współpraca na osiedlach może np. obejmować budowę lub modernizację Stref Seniora wyposażonych w urządzenia rekreacji ruchowej czy odnowienie infrastruktury rekreacyjnej.

Jak widzę w książeczce z programem wyborczym Pana komitetu, którą znalazłem w skrzynce pocztowej, w dziale na temat dialogu z mieszkańcami jest mowa także o „Budżecie Obywatelskim bardziej obywatelskim”. O co tu chodzi?

Tendencja do tego, by jak najwięcej inwestycji służących mieszkańcom było realizowanych poprzez zgłaszanie przez osoby bezpośrednio zainteresowane jest jak najbardziej pozytywna. Odnoszę jednak wrażenie, o czym już mówiłem, że na etapie realizacji zapomina się już o inicjatorach projektów. Podważa to dobrą ideę zaangażowania mieszkańców w życie miasta. Sztandarowym przykładem jest wykonanie w ramach Mrągowskiego Budżetu Obywatelskiego ogólnodostępnego miejsca na ognisko przy deptaku prowadzącym do Mrongoville. Realizując projekt „zapomniano” o ławeczkach, zadaszonej wiacie, miejscach odbioru śmieci, chociażby o oznakowaniu. Wykonano kawałek polbruku z pustym miejscem na ognisko. Projekt zrealizowano wiosną, a do dziś jak mi się wydaje, nikt tam nie zrobił ogniska, bo brak śladów po palenisku! Kolejnym projektem zrealizowanym bez konsultacji z mieszkańcami są parkingi na os. Mazurskim. Inwestycja została zrealizowana nie w tym miejscu, w którym chcieli mieszkańcy! Kolejnym problemem może być jakość inwestycji. Przykładem jest chociażby Skatepark przy ul. Mickiewicza. Konstrukcja została rozebrana, bo faktycznie już była niebezpieczna (chociaż nie aż tak stara). Nie wiadomo jednak obecnie czy postawiona zostanie nowa, czy to już koniec skateparku w miejscu do tego przewidzianym. Znowu napotykamy więc problem informacyjny!

Ale miasto współpracuje przecież z mieszkańcami, chociażby poprzez Rady doradcze powołane by koordynować działania środowisk z Urzędem, chodzi o Radę Biznesu, Radę Sportu czy Radę Seniorów.

Problem braku współpracy jest bardzo złożony. Wspominamy o tym w naszych założeniach programowych, gdy piszemy o polityce społecznej opartej na realnej współpracy z organizacjami oraz przedstawicielami powołanych organów doradczych. Faktycznie powołano do życia organy doradcze, które na dzień dzisiejszy są wydmuszkami. Przy obecnym modelu „współpracy” czynnik społeczny nie ma wpływu na podejmowane decyzje, a więc funkcjonowanie miasta. Otwarty dialog z mieszkańcami oznacza, że będziemy ściśle współpracować w danych obszarach z profesjonalistami. Chcemy pójść z tematem dalej i powołać do życia Radę Młodzieży, która będzie głosem młodych mieszkańców naszego miasta. Jednym z działań, by poprawić wspomniany dialog, jeżeli będę miał zaszczyt objąć funkcję burmistrza, będą cyklicznie organizowane otwarte spotkania z mieszkańcami. Będzie to dobra okazja by przedstawić osobiście działania realizowane w mieście oraz odpowiedzieć, nawet na najbardziej kłopotliwe pytania.

Przejdźmy może do innego obszaru. Jakie inwestycje miejskie chciałby Pan zrealizować?

Jeśli chodzi o inwestycje to budżet roczny wynosi około 11 mln. zł. Wszystkie plany muszą być dopasowane do realiów. Trzeba oczywiście starać się pozyskiwać dofinansowania rządowe czy unijne na wszelkie inwestycje. Jako ważne oceniam projekty, które wpłyną na zwiększenie oszczędności. W naszym programie mówimy o „Słonecznej szkole”. Jest to wdrożenie programu instalacji kolektorów słonecznych na budynkach szkolnych. Ważna jest także modernizacja oświetlenia miejskiego w oparciu o technologie odnawialnych źródeł energii oraz wymiana oświetlenia na bardziej energooszczędne, np. ledowe. Wiele miast już to zrobiło. Energia to znaczna część kosztów ponoszonych przez każdy samorząd. Ważna jest także budowa nowego przedszkola miejskiego. Bardzo dobrym miejscem jest tu os. Mazurskie. O tej część miasta i moich planach z nim związanych wspominałem w poprzedniej części wywiadu. Inwestycje podejmowane przez każdy samorząd muszą być projektowane oczywiście dużo wcześniej. Odnoszę wrażenie, że czasami jednak czeka się z projektem do czasu pojawienia się możliwości dofinansowania. Wtedy, projektując na szybko, bardzo często popełnia się błędy. Przykładem jest chociażby tak ważna inwestycja jak mrągowski amfiteatr. Przecież kilka lat po wybudowaniu konieczny stał się remont siedzisk!

Od wielu lat czekamy na budowę „normalnego” targowiska miejskiego. Kilka lat temu mrągowski projekt nie uzyskał niestety dofinansowania i do tej pory czekamy. Ten obszar jest przecież w centrum miasta. Nie powinien straszyć. Jest to ważna inwestycja, bo poprawi możliwość prowadzenia drobnej działalności gospodarczej oraz pomoże lokalnym wytwórcom. Można się nawet poważnie zastanowić, czy nie byłoby wskazane uwzględnić w projekcie budowlanym pomieszczeń biurowych dla firm zajmujących się sprzedażą internetową. Akurat ta inwestycja jest ważna także jeśli chodzi o naszą koncepcję przywrócenia działalności gospodarczej w śródmieściu. Na marginesie można wspomnieć, że akurat na tym terenie warto jest zamontować czujniki czystości powietrza. Problem jego złego stanu w okresie grzewczym dotyka przecież także Mrągowa. Obszar ten jest położony niżej, a akurat w śródmieściu wielu mieszkańców pali niekoniecznie ekologicznymi metodami. Jeżeli wykażemy, dzięki czujnikom, zanieczyszczenie powietrza, to łatwiej będzie uzyskać dofinansowanie do wymiany systemów grzewczych używanych przez mieszkańców w tej części miasta.
Ważną inwestycją będzie także poprawa stanu nawierzchni ulic Warszawskiej i Królewieckiej. Wiadomym jest, że ta inwestycja nie jest możliwa w trybie jednorazowym i musi być rozłożona na etapy. Na pewno wystąpią utrudnienia w ruchu i dlatego prawdopodobnie nie będzie to działanie dzięki której zyska się popularność wśród  mieszkańców, w czasie jego realizowania, ale jest absolutnie konieczna.
Poprawę bezpieczeństwa zrealizujemy m. in. poprzez wprowadzenie monitoringu miejskiego, który będzie nadzorowany przez Straż Miejską.

Kilka razy wspomniał Pan o mrągowskim śródmieściu. Także w ulotce wyborczej widzę dział „Program dla śródmieścia”. Dlaczego to jest aż tak wyszczególnione w programie wyborczym Mrągowskiej Inicjatywy Społecznej?

Dziękuję za postawienie pytania. To przecież serce naszego miasta, w którym „nie za wiele się dzieje”. Co mnie osobiście dziwi, bo przecież jesteśmy „miastem turystycznym”. Wielu tak uważa, ale nikt nie proponuje rozwiązania. Chyba żaden z pozostałych kandydatów nie dostrzegł problemu. A przecież co druga witryna sklepowa jest pusta! Ja nie boję się stawiania trudnych pytań. Rozwiązanie problemu „nudnego” centrum nie jest proste! Ale konieczne. Odrodzenie działalności gospodarczej, bo o to tu chodzi, będzie procesem skomplikowanym, na który złoży się wiele działań z różnych dziedzin. Przedsiębiorcy muszą dostrzec korzyści podjęcia działalności w śródmieściu. Stworzenie warunków do tego jest w gestii samorządu! Centrum naszego miasta jest wyjątkowe, bo zabytkowe. Podstawowa sprawa to stworzenie przyjaznej, żywej i ciekawej przestrzeni życia i pracy dla mieszkańców. Rewitalizacja to nie tylko tworzenie przestrzeni, ale przede wszystkim angażowanie mieszkańców. By odrodziła się przedsiębiorczość to Śródmieście musi być ładne. By do tego doprowadzić należy zadbać o remonty budynków wraz z zagospodarowaniem terenu. Należy stworzyć przestrzeń atrakcyjną dla prowadzenia działalności gospodarczej! Trzeba tu kontynuować poprawianie wyglądu podwórek przy ul. Roosevelta. Nie może być też takiej sytuacji, że mieszkańcy nie mają toalet w mieszkaniach, jak to jest obecnie!

Krótko mówiąc musi nastąpić wzrost atrakcyjności miasta. Do tego potrzebna jest promocja turystyczna. Doprowadzimy do tego, żeby przy molo w centrum miasta odbywało się więcej imprez kulturalnych. Uczynię z pl. Kajki prawdziwy miejski rynek. Pozostaje oczywiście do realizacji trudna sprawa kanalizacji deszczowej w centrum.

Analizując problemy i wyzwania przed którym stoi nasze miasto, staram się myśleć kompleksowo i realistycznie. Często realizacja jakiejś inwestycji łagodzi tylko problem, ale w pełni go nie rozwiązuję. Nie ma prostych rozwiązań na skomplikowane problemy. Czytając materiały wyborcze innych komitetów, mam wrażenie że jest tam tylko lista spraw do rozwiązania, a nie dostrzega się istoty zagadnienia. Problem Śródmieścia jest istotny, trudny i skomplikowany. By go rozwiązać trzeba mieć odpowiednią wizje rozwoju miasta i wiedzę.

Zapraszamy Państwa na ostatnią, trzecią część już niebawem.

* Materiał sfinansowany przez KW Mrągowska Inicjatywa Społeczna

Sonda

Czy weźmiesz udział w tegorocznych wyborach samorządowych

Tak - 87.1%
Nie - 10.5%
Nie podjąłem(-ęłam) decyzji - 1.8%

Głosów ogółem: 171
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się w: marzec 2, 2018
X Zamknij
X Zamknij