Nazywany kuźnią polskiego żeglarstwa Zespoł Oświatowo-Sportowy „Baza” w Mrągowie na kilka dni przed pierwszym dzwonkiem otrzymał od starostwa zielone światło w sprawie utworzenia pierwszej klasy w sportowym liceum. Spór trwał przez ostatnie miesiące, a sportowa przyszłość piętnastu uczniów stała pod znakiem zapytania.

Trwający od wielu miesięcy spór między Zespołem Oświatowo-Sportowym a Starostwem Powiatowym w Mrągowie udało się zakończyć na chwilę przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Władze powiatu podjęły pozytywną decyzję w sprawie utworzenia w placówce pierwszej klasy liceum. To dobra informacja, szczególnie dla uczniów, którzy złożyli dokumenty w tegorocznym naborze. Od września zasiądą w szkolnych ławkach i rozpoczną sportową edukację.

Przypomnijmy. Przyszłość liceum w ZOS „Baza” stała pod znakiem zapytania z powodu niskiej frekwencji w naborze do klasy pierwszej liceum. Z problem braku chętnych uczniów placówka borykała się już w ubiegłym roku i wtedy klasy nie utworzono. W tym roku władze powiatowe wyznaczyły kryterium liczbowe, minimum 20 przyjętych uczniów, by klasę utworzyć. Niestety, do sekretariatu wpłynęło jedynie 15 zgłoszeń. Zrodził się więc problem.

– Zarząd powiatu wyraził zgodę i pierwsza klasa liceum w ZOS „Baza” zostanie utworzona. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że to powiększy wydatki publiczne na oświatę, do tej pory do szkół dopłacaliśmy 3,5 mln zł, teraz szacujemy, że będzie to nawet o milion więcej. Jednak na szali mieliśmy także dobro szkoły i uczniów. Daliśmy szansę placówce, a jej dyrektor złożyła obietnicę, że dołoży wszelkich starań, by proces werbowania nowych uczniów przynosił lepsze efekty. Liczymy, że w przyszłym roku będzie lepiej – powiedział nam Antoni Karaś, starosta mrągowski.

Z decyzji radości nie kryją władze szkoły. – Ta pierwsza klasa nam się należała, zebraliśmy 15 chętnych uczniów, a nie było łatwo. To dobra decyzja ze strony starostwa, takiej oczekiwaliśmy. Negatywna oznaczałaby wielką szkodę nie tylko dla żeglarzy, ale i sporej części lokalnego środowiska. Przez 40 lat istnienia szkoły i 70 lat funkcjonowania „Bazy” przez nasze mury przewinęło się wiele osób. Najważniejsze, że ZOS "Baza" w Mrągowie będzie dalej istniała – przyznaje Wojciech Jaszczur-Nowicki, wicedyrektor placówki.

Mrągowo związane jest z żeglarstwem od ponad pół wieku. Uczniowie mrągowskiej „Bazy” od lat startują w europejskich, a nawet światowych regatach, gdzie zdobywają wysokie miejsca. Jej wychowankami byli utytułowani polscy żeglarze – z Karolem Jabłońskim na czele. Nasuwa się więc pytanie, czy taka renoma nie zachęca kolejnych pokoleń? Dlaczego tak mało uczniów wybiera tę placówkę? Niełatwą sytuację szkoły komentuje Wojciech Jaszczur-Nowicki.

– Powodów jest wiele. Trudno żeby nie spadła liczba uczniów jeżeli spada ilość grup szkoleniowych, a etaty szkoleniowców są wykreślane z powodu oszczędności. Z drugiej strony nie pomaga nam niż demograficzny, konkurencja ze strony innych szkół, nierzadko przegrywamy także z grami komputerowymi. Do niedawna byliśmy szkołą wiodącą w kraju, ciągle mamy potencjał i chcemy wrócić do tego.

Szkoła, która powstała, by szkolić żeglarskie talenty od kilku lat ma problem z naborem do klas licealnych. Z tego też powodu walczy o uczniów w każdy możliwy sposób, m.in. organizując akcje promujące wśród uczniów z miasta i okolicznych miejscowości. Czas pokaże, czy z nowym rokiem szkolnym mrągowska „Baza” rozwinie żagle i popłynie w dobrą stronę.

mb


Dodaj komentarz:

X Zamknij
X Zamknij