Upały po tylu dniach ochłodzenia i opadów deszczu sprawiają, że plaża miejska w Mrągowie przeżywa oblężenie. Trudno jest więc o miejsce na kocyk, ale i na samochód. Niewystarczająca liczba miejsc parkingowych sprawia, że kierowcy parkują po obu stronach jednokierunkowej ulicy Jaszczurcza Góra, łamiąc tym samym przepisy. Mieszkańcy celnie zauważają, że latem zawsze jest tu problem z zaparkowaniem.

Wjeżdżając w ulicę Jaszczurcza Góra, naszym oczom ukazuje się zakaz zatrzymywania się po lewej stronie jezdni. Jak informują nasi czytelnicy, znak zabraniający parkować nie odstrasza kierowców, którzy parkują po obu stronach jezdni, choć przepisy pozwalają na pozostawianie samochodu wyłącznie po prawej stronie w miejscach wyznaczonych znakami.

Parkują „byle jak i byle gdzie”

Niefortunnie zaparkowane samochody utrudniają bezpieczne poruszanie się pieszych wzdłuż ulicy. To lekka przesada, zauważa mrągowianka spacerująca z wnuczką. – Oczywiście, że jest problem, szczególnie dla plażowiczów idących z dziećmi, dla matek z wózkami, które są zmuszone iść środkiem jezdni. Kierowcy stają w tych miejscach, bo jest to dla nich wygodniejsze.

Mieszkańcy podkreślają, że latem z problemami z zaparkowaniem musimy borykać się w całym mieście. – Ulica Jaszczurcza Góra jest jednokierunkowa i szeroka, więc źle zaparkowane samochody nie są dużą przeszkodą. Okropne jest to, co dzieje się na mieście, w centrum. To jest egoizm i pycha, każdy się czuje królem szos, bezkarnie. To się powinno zmienić, straż miejska powinna częściej działać w tym temacie – powiedział nam jeden z przechodniów.

Jak się okazuje, w tym przypadku działa także psychologia tłumu, bo kierowcy zaczynają wątpić, czy można w tym miejscu parkować, kiedy widzą, że inni zostawiają tu samochody. – Widziałem, że wszyscy tak parkują, a że nie jestem z Mrągowa, to postawiłem samochód za nimi. Jesteśmy w drodze do Giżycka i postanowiliśmy na chwilę się tu zatrzymać, zobaczyć miasto. Z tego co widzę, to chyba jedna z głównych atrakcji, mam na myśli amfiteatr i plażę, a miejsc parkingowych jest niewiele. W turystycznych miejscowościach parkowanie jest zawsze problemem. A sądzę, że tu nie jest to kłopotliwe – mówi turysta odwiedzający Mrągowo.

Czy istnieje alternatywa?

Warto jednak zwrócić uwagę, o czym mieszkańcy mogą nie pamiętać, a turyści nie wiedzieć, że miejsca postojowe są nie tylko w pobliżu głównego kąpieliska. Receptą na brak miejsc przy plaży miejskiej może być oddalony o zaledwie kilkaset metrów parking przy wjeździe na miasteczko Mrongoville. To jednak nie rozwiąże problemu braku miejsc do zaparkowania, z jakim przyhodzi nam się zmierzyć w całym mieście.

Poprosiliśmy rzecznik mrągowskiej policji o komentarz w tej sprawie. – Jeśli ktoś widzi źle zaparkowany samochód, to powinnien zgłosić to na policję, żebyśmy mogli zareagować. Zgłoszenia można dokonać telefonicznie lub poprzez internetową stronę Krajowa Mapa Zagrożeń Bezieczeństwa. Podstawowymi znakami regulującymi kwestie parkowania, są pionowe oznaczenia o symbolach B-35 (zakaz postoju) oraz B-36 (zakaz zatrzymywania się). Niedostosowanie się do nich grozi karą w wysokości 100 zł, a także 1 punktem karnym. Należy również pamiętać, że znaki B-35 i B-36 dotyczą zarówno jezdni, jak i chodnika. Do największej ilości naruszeń prawa w ruchu drogowym dochodzi jak zwykle w centrum.

Z policyjnych statystyk i Waszych zgłoszeń na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa wynika, że są to m.in. ulica Warszawska, Ratuszowa czy Bohaterów Warszawy i Moniuszki.

Piszcie w komentarzach, gdzie w Mrągowie Wy najczęściej spotykacie „mistrzów” parkowania.

mb


Dodaj komentarz:

Sonda

Czy popierasz zapowiadany strajk w oświacie?

Tak - 59.2%
Nie - 37.5%
Nie mam zdania - 2.8%

Głosów ogółem: 1027
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się w: kwiecień 14, 2019
X Zamknij
X Zamknij