Nieprzytomny 58-latek leżał w mieszkaniu prawdopodobnie nawet przez trzy dni. Dzielnicowi zainteresowali się mężczyzną, a ich czujność pozwoliła uniknąć tragedii.

Samotnie mieszkającym 58-latkiem zainteresowali się mrągowscy dzielnicowi, którzy podczas obchodu po rejonie zapukali do jego drzwi. Brak reakcji i świecące się w mieszkaniu światło zaniepokoiło policjantów, więc postanowili interweniować. Zaglądając do lokalu przez okno, zauważyli leżącego na podłodze mężczyznę, który nie dawał oznak życia.

– Na miejsce wezwana została karetka, a mundurowi przez rozszczelnione okno weszli do mieszkania – mówi Dorota Kulig, rzecznik mrągowskiej komendy policji. – Policjanci sprawdzili funkcje życiowe mężczyzny, które były słabo wyczuwalne. Natychmiast rozpoczęli resuscytację. W trakcie zauważyli, że mężczyzna próbuje otworzyć oczy. Do przyjazdu karetki monitorowali jego stan.

Po przybyciu karetki 58-latek został przewieziony do szpitala. Jak się później okazało, mężczyzna miał obrażenia ciała, prawdopodobnie przewrócił się i upadł, po czym nie dał rady wstać. W rozmowie z załogą karetki pogotowia ustalono, że mężczyzna mógł tak leżeć nawet od około trzech dni, a pomoc nadeszła w ostatniej chwili.

Pamiętajmy, że nasza szybka i właściwa reakcja może ocalić ludzkie życie!


Dodaj komentarz:

X Zamknij
X Zamknij