Na pięciu mrągowskich dzikich kąpieliskach stanęły znaki zakazu kąpieli. To odpowiedź na apel wojewody warmińsko-mazurskiego dotyczący przeglądu niebezpiecznych miejsc do kąpieli.

W czasie sezonu letniego mieliśmy do czynienia z ogromną ilością utonięć nie tylko w skali województwa, ale i całego kraju. Wtedy wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski zaapelował do samorządów o skontrolowanie niebezpiecznych miejsc, nie będących oficjalnymi plażami i kąpieliskami. Taką kontrolę przeprowadzili mrągowscy urzędnicy i podjęli decyzję o oznakowaniu pięciu niebezpiecznych miejsc.

Znaki stanęły nad jeziorem Sutapie Małe (od strony lasu na terenie Nadleśnictwa Mrągowo oraz od strony Osiedla Nikutowo), nad jeziorem Czos (przy promenadzie spacerowej na wysokości ul. Chopina oraz przy skrzyżowaniu ulic: Dziękczynnej i Grunwaldzkiej), a także nad jeziorem Juno przy zjeździe z ulicy Harcerskiej.

Zgodnie z obowiązującym stanem prawnym, wskazane miejsca traktowane są jako tzw. „dzikie kąpieliska” czyli wykorzystywane do kąpieli lecz nieoznakowane i nie objęte nadzorem sanitarnym ani dozorem służb ratownictwa wodnego. Na wszystkich  dzikich kąpieliskach obowiązuje zakaz kąpieli, a za nieprzestrzeganie tego przepisu grozi mandat karny w kwocie do 250 zł.

Wskazane miejsca zostały oznakowane jako miejsca niebezpieczne z zakazem kąpieli w tym określony został sposób powiadamiania o wypadkach wraz z numerem alarmowym. Ponadto objęte one zostaną nadzorem policji i podmiotu uprawnionego do wykonywania ratownictwa wodnego jak również uprawnione służby prowadzić będą akcję edukacyjną w zakresie zagrożenia w korzystaniu z miejsc niebezpiecznych.

W tym sezonie oznakowanie już raczej nie będzie przydatne, ale pamiętajmy o nim w przyszłym roku. To wszystko dla bezpieczeństwa osób wypoczywających nad wodą!

Źródło: UM w Mrągowie, oprac. pp


Dodaj komentarz:

X Zamknij
X Zamknij