Madryt. Lotnisko Adolfa Suáreza. Nasz kierowca wyjmuję z bagażnika ostatnią walizkę. Erasmuski ronią łzy. 29 dni temu rozpoczęła się nasza przygoda z Hiszpanią.

Jako uczestniczki projektu Erasmus+ byłyśmy pełne wątpliwości i obaw odnośnie wyjazdu na praktykę zagraniczną. Nasze niepokoje dotyczyły tak pozornych z pozoru rzeczy jak bagaż i to co możemy do niego zapakować, aby przejść bezproblemowo przez odprawę lotniczą. Zadawałyśmy mnóstwo trywialnych pytań, na przykład o sztućce, żelazko w miejscu naszego zamieszkania. Kuriozalne? Nie. Po prostu jechałyśmy w nieznane, nowe, inne. Nie wiedziałyśmy czego się spodziewać. Dla wielu z nas to był pierwszy tak długi pobyt z dala od rodzinnego miasta, przyjaciół, większość uczestniczek po raz pierwszy leciała samolotem, to był ich debiut poza granicami Polski. Stąd wynikało nasze zaniepokojenie, bojaźliwość, które z każdym dniem w Granadzie sukcesywnie malało, by w ostatnim tygodniu naszej wizyty w Hiszpanii przerodziło się w żal, przygnębienie z powodu powrotu do domu.

Praktykę zawodową odbywałyśmy w hotelach i hostelach, różnej kategorii, począwszy od 1* do 4* gwiazdkowych obiektów świadczących usługi hotelarskie. Jako profil technik hotelarz oraz technik obsługi turystycznej zostałyśmy przydzielone do takich działów jak obsługa konsumenta, służba pięter czy recepcja. Do naszych obowiązków należało między innymi sprzątanie jednostek mieszkalnych, uzupełnianie bufetu szwedzkiego na śniadaniach czy wypełnianie faktur. Godziny naszej pracy zaczynały się od około 8 i trwały do 14. Podczas tego miesiąca nauczyłyśmy się wielu cennych rzeczy. Miałyśmy możliwość spojrzeć na pracę w hotelu z innego punktu widzenia. Obcowałyśmy z odmienną kulturą, przyzwyczajeniami, normami w stosunkach z klientem, gościem. Dowiedziałyśmy się jak działa hiszpański rynek turystyczny – poznałyśmy jego specyfikę, oczekiwania i sposoby zaspokajania potrzeb odbiorców.

Gdy kończył się nasz dzień pracy, po zjedzonym obiedzie miałyśmy czas dla siebie – aby chłonąć i napawać się kulturą, klimatem, widokami, językiem czy obyczajowością Hiszpanii. Odwiedziłyśmy takie miejsca jak Nerja, Salobrena, Malaga, gdzie widok tamtejszych plaż, architektury miast wprawił nas w osłupienie.

Piękno owych terenów trudne jest do opisania, niemożliwe do pokazania na zdjęciu, bo nie oddaje urokliwości, czaru choć w najmniejszym stopniu. To trzeba zobaczyć, by wiedzieć o czym mówimy. Zapoznałyśmy się również z miejscem naszego zakwaterowania czyli Granadą. Zwiedziłyśmy architektoniczny cud, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO czyli Alhambrę – najlepiej zachowany pałac arabski na świecie oraz położone na terenie zespołu pałacowego ogrody Generalife. Dostojność, patetyczność tego obiektu na długo pozostanie w naszej pamięci. Ponad to dzielnica Sacromonte nie miała przed nami żadnych tajemnic. Nasz przewodnik opowiedział nam o historii tego regionu, słynącej z występów flamenco oraz jaskiń jako tradycyjnych miejsc mieszkalnych w głównej mierze ludności cygańskiej. Zwiedzaliśmy nieśpiesznie, przyglądając się ludziom, rozkoszując się nieziemskim widokiem na Alhambrę. Każdego dnia oswajałyśmy się dzielnicą, w której miałyśmy przyjemność mieszkać, czyli Albaicin, położoną około 700 m.n.p.m, z wąskimi uliczkami białych domków. Odkrywałyśmy piękne zakątki, miałyśmy możliwość zobaczyć pełne ekspresji pokazy flamenco, posłuchać regionalnej muzyki. Jako mieszkanki tejże okolicy możemy zapewnić – to miasto nigdy nie śpi.

Poznałyśmy mnóstwo ludzi – różnych osobowości, charakterów. Stykałyśmy się z uczestnikami projektu Erasmus, będącymi również na wymianie z innych krajów. Na przykład Rumunii, czy Francji. To stworzyło nam warunki do wymiany doświadczenia zawodowego, do pytań odnośnie m.in ich przekonań, obyczajów czy samych wrażeń związanych z pobytem tutaj, w Andaluzji.

Dodatkowo zintegrowałyśmy się w swojej grupie. A przy szesnastu dziewczętach i dwóch łazienkach, nie było to zadaniem prostym. Zacieśniłyśmy więzi pomiędzy sobą, każda wspólna przygoda zbliżała nas do siebie. Według naszych kierowców – pozostaniemy zawsze pierwszorzędną grupą.

Ukształtowała nas ta podróż, zmieniła poglądy, oczekiwania od samych siebie, od życia. Nieprzewidywalność, przeciwności losu, obawy to wszystko złożyło się na stworzenie w nas samych przekonania, że jesteśmy w stanie osiągnąć wszystko, że na wiele nas stać.

Obudziły się w nas pokłady nowej wiary w samą siebie. 29 dni rozbudziło w nas chęć do poznawania różnych kultur, ludzi, miejsc. Przyjechałyśmy do Polski bogatsze o adaptacje do ciągle zmieniających się warunków, o samodzielności, elastyczność, poprawę znajomości języka obcego, o poszerzenie wiedzy o otaczającym nas świecie. Chciałybyśmy przekazać innym, może następnym uczestnikom projektu Erasmus+, ale nie tylko, że boimy się wszyscy i bez wyjątku. Nie pozwólmy aby ten strach miał wpływ na nasze decyzję, niech to wasz gen podróżnika, chęć rozwoju, samorealizacji, niech każdy z tych czynników będzie stymulantem do podjęcia decyzji o wyjeździe. Na naszym przykładzie udowadniamy, że warto walczyć o nowe doświadczenia. Wiele z nas deklaruję, że powróci do Granady. Ponownie odwiedzi koordynatorów projektu, zatrzyma się jeszcze raz i poduma przez chwilę przy tak nadzwyczajnych krajobrazach, że wydają się one nierealistycznymi, zawita do miejsc swoich praktyk, by zobaczyć co uległo zmianie. Na nowo odżyją wszystkie wspomnienia. Wspomnienia 29 wyjątkowych, dni spędzonych w Granadzie, w Andaluzji, w Hiszpanii, w kraju jak ze snu, w mieście jak z bajki..

W imieniu uczestniczek projektu Erasmus+
Justyna Nazaruk

Projekt „Mobilni w Europie – staże zagraniczne szansą na lepszy start w życie zawodowe” w ramach Programu Erasmus jest prowadzony przez Powiat Mrągowski, który na jego realizację pozyskał środki finansowe z Unii Europejskiej.

Książki i projekty edukacyjne

podnoszące kompetencje procesowe

Adwokat
Diabła

Iain Morley
Adowkat Diabła Kup książkę Kup audiobook

Na końcu
świata

Wawrzyniec Siedlecki
Na końcu świata Kup książkę

Na końcu świata
czyli Afryka dzika

Wawrzyniec Siedlecki
Na końcu świata czyli Afryka dzika Kup książkę Kup audiobook

Przygody
Belli

Lillienne Golc
Przygody Belli Kup książkę

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Pogoda

Dziś
°C



temp. °C



temp. °C


Sonda

Jak oceniasz sezon letnich imprez w Mrągowie?

X Zamknij