Po raz kolejny zmienia się układ sił w Radzie Miejskiej Mrągowa. Niektórzy radni, którzy pół roku temu poparli kandydaturę Waldemara Cybula na stanowisko przewodniczącego, zmienili zdanie i tym razem chcą jego odwołania. Samo uzasadnienie projektu uchwały w tej sprawie jest jednak delikatnie mówiąc... lakoniczne.


„W związku z utratą zaufania większości Rady Miejskiej do Pana Przewodniczącego Waldemara Cybula, zasadne jest jego odwołanie z zajmowanej funkcji” - to zdanie klucz do projektu uchwały w sprawie odwołania przewodniczącego Rady Miejskiej Waldemara Cybula. To również jedyne zdanie jakie pada w uzasadnieniu propozycji odwołania.

Ale zacznijmy od początku

26 marca bieżącego roku nowym przewodniczącym Rady Miejskiej w Mrągowie został Waldemar Cybul, zastępując Tadeusza Orzoła, który niespełna miesiąc wcześniej sam złożył rezygnację. Kandydaturę Waldemara Cybula poparło jedenastu radnych, a dziewięciu było przeciw. Zwyciężyła większość, a ten wybór pokazał także, że zmienił się układ sił w Radzie Miejskiej. Dotychczasowa „opozycja” (nazwijmy tak umownie) miała większość i mogła decydować o zmianach. Ale po pół roku od tych wydarzeń wygląda na to, że układ sił znowu się zmienia, a władzę w radzie chce odzyskać „koalicja”.

Dziesięć podpisów

Grupa dziesięciu radnych chce odwołania przewodniczącego Waldemara Cybula. Na piątek na godzinę 15:00 została zwołana nadzwyczajna sesja, której głównymi punktami są głosowania nad uchwałami dotyczącymi odwołania przewodniczącego i wiceprzewodniczącego oraz powołanych pół roku temu przewodniczących komisji. Pod wnioskami o odwołanie podpisali się radni: Andrzej Zając, Tadeusz Orzoł, Zbigniew Bladosz, Marian Miksza, Monika Mierzejewska, Daniel Jakubas, Tomasz Doraczyński, Leon Żbikowski, Henryk Nikonor i Kazimierz Chodkiewicz.

Odmówili komentarza

Skontaktowaliśmy się dziś z niektórymi radnymi, by zapytać ich między innymi o powody, dla jakich poparli ten wiosek. Najpierw spotkaliśmy się z odmową komentarza, następnie zostaliśmy odesłani do kolejnego radnego, a nasz trzeci rozmówca powołał się na… jednozdaniowe uzasadnienie, które miało wszystko wyjaśniać. Czy tak jest? Odpowiedzcie sobie sami. Przypomnijmy: „W związku z utratą zaufania większości Rady Miejskiej do Pana Przewodniczącego Waldemara Cybula, zasadne jest jego odwołanie z zajmowanej funkcji”. I tu wracamy do punktu wyjścia. Naszych rozmówców chcieliśmy także zapytać o to czy jednozdaniowe uzasadnienie tak ważnej uchwały jest wystarczające? Wygląda na to, że to pytanie, na razie pozostaje bez odpowiedzi.

Dziesięć podpisów wystarczy by zwołać nadzwyczajną sesję, to jednak może okazać się za mało na wprowadzenie zapowiadanych zmian przy założeniu, że po drugiej stronie jest jedenaście głosów. Ale obie liczby mogą się jeszcze zmienić. Przecież do sesji mamy prawie dwie doby.

Trzecia zmiana, czwarty przewodniczący?

Jeśli grupie dziesięciu radnych, którzy podpisali się pod wnioskiem o odwołanie uda się odwołać przewodniczącego Waldemara Cybula, będzie to już trzecia zmiana na tym stanowisku w ciągu trzech lat. Pierwszym przewodniczącym był Tadeusz Tyczyński, którego zastąpił Tadeusz Orzoł. Kolejna zmiana miała miejsce w drugiej połowie marca bieżącego roku, kiedy po rezygnacji Orzoła, jego miejsce zajął Waldemar Cybul.

Co stanie się w piątek? Kto zagłosuje za, a kto przeciw odwołaniu? Czy po raz kolejny o zmianach w radzie zdecyduje zwykła arytmetyka?

O komentarz do całego zamieszania poprosiliśmy także obecnego Przewodniczącego Rady Waldemara Cybula, który przygotował obszerne wyjaśnienia rzucające na sprawę jeszcze inne światło.

Zapraszamy do lektury poniżej.

Piotr Piercewicz

Komentarz Przewodniczącego Rady Miejskiej Waldemara Cybula:

Sesja nadzwyczajna została zwołana przez grupę radnych, której celem jest odwołanie z zajmowanych stanowisk prawie całego Prezydium Rady Miejskiej, które zostało powołane z grupy radnych, którzy chcieli wprowadzić ponad partyjny sposób kierowania radą. Jednak nie wszystkim radnym to pasuje.

Dziwnym jest fakt, że złożony wniosek o sesję, został już przygotowany w sierpniu tego roku, o czym świadczy punkt 3 wniosku, dotyczący zatwierdzenia protokołu z sesji z dnia 09.07.2013r. (wniosek poniżej).

Dodam, że wniosek został złożony 14.10. br. po ogłoszeniu terminu kolejnej sesji RM (30.10). Liderzy grupy wnioskodawców działali w tym momencie z pełną premedytacją wiedząc, że na sesję nadzwyczajną nie będzie mógł dotrzeć Zbigniew Piasta, który przebywa za granicą, a nie jest sympatykiem "starego układu".

W uzasadnieniu projektów uchwał o odwołaniu dla wszystkich „zakwalifikowanych do odwołania” zostało wpisane dokładnie to samo uzasadnienie - utrata zaufania.

Takie uzasadnienie jest dla mnie śmieszne i pasuje do sytuacji, kiedy wnioskodawcy nie mają jakichkolwiek merytorycznych zarzutów.

Uważam, że chodzi tu o coś innego.

Radni chcą utrzeć mi nosa, między innymi za obniżki diet, które zostały zmniejszone na mój wniosek, mimo że tym tematem mieli się zająć poprzedni przewodniczący obecnej kadencji, a trudno było zabierać swoim.

Niektórzy radni widzą także, że zbliża się rok wyborczy i wydaje się im, że po zmianie układu sił będą mogli zdobyć głosy wyborców wprowadzając swoje propozycje do budżetu na rok 2014. Schody, chodnik, przystanek w przyszłym roku to kilka głosów w wyborach więcej. Na dzień dzisiejszy w radzie nie funkcjonowała żadna koalicja, która narzuca sposób głosowania. Radni niezależnie od opcji mogli podejmować decyzje podczas głosowań kierując się swoimi przekonaniami. Widać, że ktoś chce to zmienić? Znowu tzw. „partyjniactwo” powróci.

Dodam, że wprowadzane nowości, które usprawniały pracę rady też nie były wszystkim na rękę. Między innymi wprowadzona została elektroniczna korespondencja między radnymi. Zainicjowałem merytoryczne spotkania radnych pomiędzy sesjami z mieszkańcami, by wypracować wspólną strategię działania.

Od czasu kiedy zostałem przewodniczącym mieszkańcy miasta mogli spotykać się z radnymi i swobodnie wypowiadać się w sposób otwarty w sprawach ich nurtujących. Dodam również, że inicjatorem aktualnie promowanych projektów obywatelskich była nasza grupa radnych i dziękujemy Pani Burmistrz za wprowadzenie tego pomysłu w życie.

Szkoda, że kolejny raz polityczne rozgrywki w Radzie biorą górę nad merytoryczną pracą, którą powinniśmy zajmować się dla dobra naszych mieszkańców. Wszyscy radni deklarują, że chcą dobra miasta, że zależy im na mieszkańcach i rozwoju Mrągowa. Jednak w codziennej pracy rady nie wszyscy dążą do porozumienia i współpracy, a wybierają pragmatyczne rozwiązania, korzystne dla ich kieszeni i interesów.

Liczę na to, że zdrowy rozsądek wszystkich radnych i praca merytoryczna będzie ważniejsza od pobudek politycznych i prywatnych interesów i kierować się będą starą sentencją – „Pro publico bono”.

Waldemar Cybul


Dodaj komentarz:

Sonda

Czy popierasz zapowiadany strajk w oświacie?

Tak - 59.2%
Nie - 37.5%
Nie mam zdania - 2.8%

Głosów ogółem: 1027
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się w: kwiecień 14, 2019
X Zamknij
X Zamknij